Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2011

Szczerość...

C zasami w życiu przychodzą chwilę gdy człowiek zostaje postawiony w sytuacji umyślnego oszukania drugiej osoby by nie sprawić jej przykrości. Przecież jak że często nie rozumiemy sensu wypowiedzi, działania tego kogoś a usilnie próbujemy przekazać mu że wszystko jest ok, że to co robi jest świetne i działać tak powinien dalej, lecz czy jest sens takiego postępowania, brnąć w zakłamaniu czy też bądź delikatnym oszustwie, ale zawsze jednak w kłamstwie by nie zrobić komuś przykrości? Czy nie lepiej jest czasem powiedzieć prawdę by mieć czyste sumienie, a i może ta druga osoba zastanowi się nad swoim postępowaniem i wyciągnie z te tego radykalne wnioski na swą poprawę? Zastanówmy się co jest lepsze dla tej drugiej osoby lecz pamiętajmy że przed naszym sumieniem spowiadać będziemy się my, nikt inny...