Szczerość... sprawa niezbędna w życiu codziennym, podstawa idealnego związku, możliwość życia spokojnego lecz czy to właśnie nie nie ją przychodzi nam najtrudniej do okazać innym? Ciężko być szczerym pod każdym względem, być szczerym w swoich wszystkich wypowiedziach, szczerze być oddanym, ale dlaczego tak jest? Dlaczego pomimo tego iż w przypadku gdy na kimś zależy i uczucie to jest odwzajemnione to szczerość przychodzi nam z takim wielkim problemem? A może problem polega na czymś innym, może nasza osoba tak naprawdę znacznie różni się od tego jak odbiera nas ta druga osoba i właśnie tego się boimy, boimy się bycia szczerym żeby uniknąć rozczarowania w oczach zainteresowanego? Lecz często też przecie nie potrafimy nawet ze sobą być szczerzy, okłamujemy się samych sobie... Przecież samo ukrywanie przed samym sobą własnych błędów jest oznaką braku szczerości wobec już siebie samego! Ale dlaczego? Dlatego że lepiej się z tym czujemy? Czujemy się wtedy lepsi, bardziej dowartościowani? Ale jak naprawiać coś co ukrywamy sami przed sobą, jak naprawić błąd którego nie chcemy zobaczyć? Życie zapewne staje się łatwiejsze gdy nie wymagamy od siebie zbyt wiele, gdy nie wymagamy od siebie poświęcenia.... Leczy czy jeśli sami wobec siebie nie jesteśmy szczerzy to jak wzbudzić zaufanie drugiej osoby? Może jednak należy zrobić rachunek sumienie i samego siebie przeprosić za brak szczerość z własnym JA.....?
Szczerość... sprawa niezbędna w życiu codziennym, podstawa idealnego związku, możliwość życia spokojnego lecz czy to właśnie nie nie ją przychodzi nam najtrudniej do okazać innym? Ciężko być szczerym pod każdym względem, być szczerym w swoich wszystkich wypowiedziach, szczerze być oddanym, ale dlaczego tak jest? Dlaczego pomimo tego iż w przypadku gdy na kimś zależy i uczucie to jest odwzajemnione to szczerość przychodzi nam z takim wielkim problemem? A może problem polega na czymś innym, może nasza osoba tak naprawdę znacznie różni się od tego jak odbiera nas ta druga osoba i właśnie tego się boimy, boimy się bycia szczerym żeby uniknąć rozczarowania w oczach zainteresowanego? Lecz często też przecie nie potrafimy nawet ze sobą być szczerzy, okłamujemy się samych sobie... Przecież samo ukrywanie przed samym sobą własnych błędów jest oznaką braku szczerości wobec już siebie samego! Ale dlaczego? Dlatego że lepiej się z tym czujemy? Czujemy się wtedy lepsi, bardziej dowartościowani? Ale jak naprawiać coś co ukrywamy sami przed sobą, jak naprawić błąd którego nie chcemy zobaczyć? Życie zapewne staje się łatwiejsze gdy nie wymagamy od siebie zbyt wiele, gdy nie wymagamy od siebie poświęcenia.... Leczy czy jeśli sami wobec siebie nie jesteśmy szczerzy to jak wzbudzić zaufanie drugiej osoby? Może jednak należy zrobić rachunek sumienie i samego siebie przeprosić za brak szczerość z własnym JA.....?

Komentarze
Prześlij komentarz