Niestety ale dzisiejsze tempo nasze życia skrada nam z życia to co ważne. Skrada nam coś czym między innymi żywi nasze serce, skrada nam romantyzm... Bo przecież jak że często w dzisiejszych czasach siadamy przy wspólnej pełnej romantyzmu kolacji, gdzie w blasku świec odbijającym się w lampce czerwonego wina spoglądamy na oczy swej ukochanej podziwiając szczęście które z nich emanuje... kiedyż ostatnio był wspólny długi spacer, gdy idąc trzymając się za rękę nie bacząc na pogodę świat był pełen optymizmu? Prawda jest taka że kiedyś świat miał całkowicie inną kolej rzeczy, gdy zaczynaliśmy się z kimś spotykać wszystko biegło po matulku, pierwsza, druga, trzecia no może czwarta randka i zostaliśmy pocałowani, czasami jedynie w policzek czy czoło... Dziś niestety pierwsze trzy randki dokonujemy za pomocą sms`ów i internetu, a jeśli coś się kreuje to pocałunek jest już na pierwszej randce, a dlaczego tak jest? Bo nie mamy na nic dziś czasu... Dlatego odebrane jest nam to co romantyczne, poznawanie się krok po kroku, cieszenie się z każdej wspólnie spędzonej razem chwili... Prawda jest taka że w dzisiejszych czasach ludzie są ze sobą tylko kilka godzin na dobę, żyją ze sobą zaledwie kilka chwil z całego dnia, resztę czasu spędzają obok siebie przez co zaprzestają potrafić cieszyć się w pełni drugą osobą... Lecz czy da się to jakoś usprawiedliwić? Czy zasłanianie się nawałem pracy, nauki, obowiązków daje nam tak naprawdę jakieś usprawiedliwienie? Czy stwierdzenie że po ciężkim dniu nie mamy dziś sił jest usprawiedliwieniem? Ale usprawiedliwieniem czego? Na co nie mamy sił? Na wspólne chwile radości u boku swej ukochanej, na chwilę zapomnienie. Czy to tak wiele wysiłku jest potrzebne? Czy aby w życiu często sami uciekamy o rzeczywistość by móc na chwilę od wszystkiego odpocząć.... ale czego wszystkiego. miłości i romantyzmu...?
Niestety ale dzisiejsze tempo nasze życia skrada nam z życia to co ważne. Skrada nam coś czym między innymi żywi nasze serce, skrada nam romantyzm... Bo przecież jak że często w dzisiejszych czasach siadamy przy wspólnej pełnej romantyzmu kolacji, gdzie w blasku świec odbijającym się w lampce czerwonego wina spoglądamy na oczy swej ukochanej podziwiając szczęście które z nich emanuje... kiedyż ostatnio był wspólny długi spacer, gdy idąc trzymając się za rękę nie bacząc na pogodę świat był pełen optymizmu? Prawda jest taka że kiedyś świat miał całkowicie inną kolej rzeczy, gdy zaczynaliśmy się z kimś spotykać wszystko biegło po matulku, pierwsza, druga, trzecia no może czwarta randka i zostaliśmy pocałowani, czasami jedynie w policzek czy czoło... Dziś niestety pierwsze trzy randki dokonujemy za pomocą sms`ów i internetu, a jeśli coś się kreuje to pocałunek jest już na pierwszej randce, a dlaczego tak jest? Bo nie mamy na nic dziś czasu... Dlatego odebrane jest nam to co romantyczne, poznawanie się krok po kroku, cieszenie się z każdej wspólnie spędzonej razem chwili... Prawda jest taka że w dzisiejszych czasach ludzie są ze sobą tylko kilka godzin na dobę, żyją ze sobą zaledwie kilka chwil z całego dnia, resztę czasu spędzają obok siebie przez co zaprzestają potrafić cieszyć się w pełni drugą osobą... Lecz czy da się to jakoś usprawiedliwić? Czy zasłanianie się nawałem pracy, nauki, obowiązków daje nam tak naprawdę jakieś usprawiedliwienie? Czy stwierdzenie że po ciężkim dniu nie mamy dziś sił jest usprawiedliwieniem? Ale usprawiedliwieniem czego? Na co nie mamy sił? Na wspólne chwile radości u boku swej ukochanej, na chwilę zapomnienie. Czy to tak wiele wysiłku jest potrzebne? Czy aby w życiu często sami uciekamy o rzeczywistość by móc na chwilę od wszystkiego odpocząć.... ale czego wszystkiego. miłości i romantyzmu...?
Komentarze
Prześlij komentarz